Nie wiem czy ten dział więc jak coś to prosze przenieść
A więc wczoraj sypałem hope ze śniegu. wybicie tak wysokości z 20 cm nad kiere. przy probie skoku okazało sie ze slabo ubilem to i na samym szczycie chwycilo mi kolo. Skutkem tego bylo pieprznięcie glowa w ziemie. na poczatku pierwsze 15 min nic nie widziałem na oczy i nie slyszalem.. myslalem ze spoko lecz dzis caly dzien napierdziela kark tak ze ruszyc nie moge. i caly dzien piszczy w uszach. jest opcja ze cos poważnego zrobilem ? tzn czy przejdzie to czy powinienem do lekarza jakiegos ;p moze pytanie glupie no ale chyba nie powinno sie bagatelizowac uderzena glowa. nie mialem kasku ani nic ;(